2009
kwi
14
wt
23:00
pj4y
73

legenda i ojciec hiphopu. hmm. niestety, podobnie jak z wieloma innymi płytami – po pierwszym przesłuchu the bridge – nie wiem czy mam ochotę do tego wracać.. nie powinno się pochopnie oceniać, ale jeśli na pierwszy rzut ucha płyta niczym nie zainteresuje – to jak mam dać jej drugą szansę? gości sporo, jak było do przewidzenia. niestety każdy kawałek wydaje się być z trochę innej bajki, nie wiadomo na czym się skupić. coś mi nie podchodzi taki układ..
na szczęście zaraz po tym wrzuciłem strange journey volume one. hah. cunninlynguists znów nie zawiedli. znów dali radę z samplami. kto wie, gdyby nie to, pewnie też bym na nich narzekał. chyba jestem jak mamoń, wiadomo, umysł ścisły, mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. po prostu. no.. to.. poprzez.. no reminiscencję..

napisz odpowiedź

Connect with Facebook