archiwum kategorii:tytułem komentarza
wpisy ogólne, szybkie pomysły, cięte riposty, komentarze wszelakie
…tak mnie naszło, tzn. chodzi to za mną od jakiegoś czasu ale teraz mnie naszło, żeby napisać. może jakiś ktoś to przeczyta przypadkiem [w końcu WP się dobrze sam pozycjonuje ;)] i może jakiś cudem będzie brał pod uwagę przy okazji przygotowania następnych napisów do jakiegokolwiek filmu… czytaj dalej »
nowa, świecka tradycja – regularne linczowanie bieżącej kinematografii ;) co prawda pseudo recenzje miały tu już miejsce, to chyba nie zdarzało się to wpis-po-wpisie, no i nie z takim nasileniem [czyt.: kilka filmów na raz] ale co zrobić – przynajmniej mam temat, by bloga trochę rozruszać :) dziś na celowniku wspomniane w tytule filmy. i żeby było śmieszniej – będzie też miło! czytaj dalej »
ołjea. ponad rok przerwy we wpisach, czas więc powrócić ze zdwojoną siłą. albo ze zdwojoną zdwojoną najlepiej, bo czas ponarzekać na aż cztery filmy z rzędu. a co. za długo było cicho ;)
kolejność nieprzypadkowa, bo in order of appearance, co tłumacząc z premedytacją niedokładnie, po polsku brzmi – w kolejności oglądania.
czytaj dalej »
no to zrobiłem sobie prezent imieninowy.
nowa domena, (prawie)* nowy blog, nowa galeria.
wszystko wskazuje na to, iż częściej aktualizował będę galerię właśnie, ale gdyby mimo wszystko naszło mnie na pisanie – mój nowy kącik będzie czekał.
*prawie – bo, jak pewnie widać, zawiera posty z iPrzecinka. nie wszystkie jednak – wywaliłem całe folio [znajduje się teraz na stronie firmowej], w końcu ten blog to moje prywatne poletko i w żaden sposób nie powinno się go łączyć z pracą. no dobra, sam pewnie nie raz połączę pośrednio, jakimś wpisem czy komentarzem ale różnica polegać będzie na tym, iż tu pisał będzie zwykły człowiek, nie pracownik firmy XYZ, jeśli więc ktokolwiek spojrzy na Przecinka, przez pryzmat wpisów tu obecnych – wielki błąd popełni. howgh, rzekłem.
ble. znudził mi się już ten szablon. od paru dni myślę o zmianie ale nic sensownego nie chce się w szopie pojawić. a ponieważ patrzeć już na dotychczasowe tło nie mogę – czas na cienki jak barszcz i słaby jak-nigdy-dotąd background, który choć na moment zasłoni mi bohomazy, do tej pory goszczące na illu. ble. czas dalej szukać inspiracji..
17:36
pj4y
45
0

