archiwum kategorii:(już nie) pracując u..

czyli tematy z pracą byłą i obecną związane

2009
mar
2
pon
20:19
pj4y
71

ognia jeszcze nie widać, ale podobno tli się już powoli. dym na pewno widać. cóż. bywa, jeśli z własnych błędów nie potrafi się wyciągnąć odpowiednich wniosków.. a ci, którzy od początku chcieli odzyskać swoje zabawki – gdy je w końcu odzyskali, nie wiedzą co z nimi zrobić, bo nie potrafią się za ich pomocą bawić..
najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, iż mimo totalnego zagubienia, braku sensownego i szybkiego wyjścia z sytuacji, wszyscy wciąż idą w zaparte myśląc jak to bardzo są nieomylni. a to my – dezerterzy popełniliśmy błąd i z nas należy się śmiać.
no ok, może trochę przesadzam. pierwsze sygnały o zapotrzebowaniu na pomoc już miałem. ciekawe czy to moja nadinterpretacja, czy może faktycznie Ktoś się ocknął. zobaczymy. będzie wesoło.
albo będziemy tańczyć na babilonu zgliszczach.

2009
lut
26
czw
01:19
pj4y
115

w ostatnich dniach spędzonych jeszcze u starego pracodawcy, spotkałem się z ciekawym zjawiskiem. są na rynku agencje, o których myśli się, iż są duże, ciężko się do nich dostać, no a graficy tam pracujący to pewnie sama śmietanka, albo przynajmniej jogurcik, czy inny kefir. okazuje się, że lepiej pasuje określenie „kwaśne mleko”, o, albo „zsiadłe”. czytaj dalej »

2009
sty
15
czw
02:22
pj4y
126

a zapowiadało się tak miło.
potem zaczęło się ciągłe odrzucanie propozycji zmian, niereagowanie na sugestie i hmm, brak współpracy, stosowanie cen poniżej poziomu, ignorowanie pomysłów, złośliwości tych, którym odebrano zabawki, podchody, szukanie problemów na siłę i – o zgrozo – obwinianie mnie za błędy innych działów. tak w politycznie poprawnym skrócie można by opisać ostatnie kilka lat spędzonych w drukarni. dość.
czas na zmiany, trzeba się rozwijać. nie można wciąż siedzieć w miejscu, nawet jeśli to miejsce jest czasem wygodne i teoretycznie stwarza ciekawe możliwości. niestety, nawet najwygodniejszy fotel z czasem potrafi się wytrzeć.
dziś, a w zasadzie – wczoraj, w końcu, po wielu obietnicach i ostrzeżeniach, zdecydowałem. czas zakończyć karierę kierownika studia. co będzie dalej? zobaczymy. może będzie mi dane zarządzać innym studiem, może będę po prostu „zwykłym” klikaczem.. ale w końcu – może będę się rozwijał, miał szersze perspektywy i był doceniany. nawet jeśli gratyfikacją miałoby być dobre słowo. tak bardzo wpływające na morale i często motywujące tak samo jak dodatkowy zastrzyk gotówki.
póki co szukamy. cieszy solidarność reszty. oby wszystkim nam szukanie przebiegło szybko i sprawnie. a jak już znajdziemy, ze spokojem ducha obserwować będziemy jak wiją się w konwulsjach. może wtedy ktoś zrozumie, że warto szanować pracownika. amen.

ps. teraz tylko będzie trzeba w ekspresowym tempie zaktualizować portfolio. w końcu ktoś zainteresowany mógłby chcieć popatrzeć na dotychczasowy dorobek ;)

2008
gru
30
wt
02:29
pj4y
163

pobierz: peejay.usun_sierotki.zip

skrypt/ustawienia/makro GREP Find/Change dla indesigna. czytaj dalej »

2008
paź
7
wt
20:38
pj4y
76

serwer pada. coraz częściej.
drukarnia pada. coraz szybciej.
człowiek pada. jak się nie wyśpi.
gdybym mieszkał w warszawie, mógłbym powiedzieć „dobrze, że chociaż pałac kultury wciąż stoi”. głupi czas na zmiany. słońca coraz mniej, nikomu się nic nie chce, morale też padają, a tu trzeba nowego hostingu szukać [szkoda, że wszystkie inne mniejsze są], trzeba poważniej o innej pracy myśleć [w tym roku bonusa na gwiazdkę na pewno nie będzie ;)]. całe szczęście, że chociaż na dworze przestało padać i trawnik można było skosić. zły czas, ta jesień.