archiwum tagu:rap
widzę, że hugh podłapał pomysł, trzeba więc brnąć dalej..
daleko szukał nie będę. kawałek do którego zawsze będę wracał, kawałek, który póki co wciąż wygrywa z większością [jeśli nie wszystkimi] produkcji „nowych czasów”.. rakim when i b on the mic [Premier na bicie], z płytki The Master, rok 1999, „tylko” 10 lat temu..
nie wytrzymałem długo bez kolejnego wpisu.
group home supa star, rok 1995, spowinowaceni z Gang Starr Foundation, a co za tym idzie, muzycznie polegający na Primo. czy trzeba dodawać coś więcej?
dziś z chefem [damn, musisz wp odrestaurować ;/] poprzerzucaliśmy się trochę linkami do klipów. ogólnie rzecz biorąc, załamać można się poziomem co niektórych rodzimych „wykonawców”. wymieniał nie będę, bo tylko im oglądalność wzrośnie.. pomyślałem za to, że skoro zrezygnowałem z regularnego wrzucania tu folio [że niby to było zaplanowane tak przestać ;)], przyda się coś w zamian. zatem jeśli tylko czas i ochota pozwoli, wrzucał będę sznurki do klipów/kawałków, które dla mnie przynajmniej – będą zawsze na topie. nie ważne pod jak grubą warstwą kurzu już leżą. kolejność zupełnie przypadkowa.
na pierwszy ogień naughty by nature – craziest, rok 1995, z płytki poverty’s paradise. nie jest to wcale ich najstarszy numer, ale za to jeden z nielicznych, których na jotubie po prostu nie ma: smacznego.
23:59
pj4y
101
2

