archiwum tagu:zmiany

oglądasz właśnie
2009
wrz
3
czw
10:44
pj4y
86

przeglądając „poranną prasę” [czytaj: sprawdzając nowy odcinek (s)hell hotel], nie chciało mi się wierzyć w to, co przeczytałem. konieczna była weryfikacja informacji, szybki rzut oka na google i potwierdziło się…
nie żebym był mega fanem komiksów, któremu właśnie świat się załamał, ale lubię to i owo. disney kojarzy mi się raczej z cukierkowatymi historyjkami i bajkami, które zawsze dobrze się kończą. marvel stoi dla mnie po zupełnie przeciwnej stronie. a teraz? ciężko mi to jakoś połączyć. ciekawe co z tego wyniknie..

2009
sie
27
czw
02:14
pj4y
63

hugh znowu coś zmienia, w tle powoli szukamy dobrego sklepu, żeby zmienić ciut to, co wisi na firmówce, intensywnie myślę o zmianie firmowego lay’a, może więc czas na zmianę grafy i tutaj? szkoda trochę. trzeba przemyśleć. no i trzeba ruszyć z builderem do themsów HS++. świeży, szykuj się. jak tylko wymyślę, jak ogarnąć info dla Ciebie, będzie można poważniej pomyśleć. a potem sława, dotacje na paypala i takie tam. ;)

2009
sty
15
czw
02:22
pj4y
126

a zapowiadało się tak miło.
potem zaczęło się ciągłe odrzucanie propozycji zmian, niereagowanie na sugestie i hmm, brak współpracy, stosowanie cen poniżej poziomu, ignorowanie pomysłów, złośliwości tych, którym odebrano zabawki, podchody, szukanie problemów na siłę i – o zgrozo – obwinianie mnie za błędy innych działów. tak w politycznie poprawnym skrócie można by opisać ostatnie kilka lat spędzonych w drukarni. dość.
czas na zmiany, trzeba się rozwijać. nie można wciąż siedzieć w miejscu, nawet jeśli to miejsce jest czasem wygodne i teoretycznie stwarza ciekawe możliwości. niestety, nawet najwygodniejszy fotel z czasem potrafi się wytrzeć.
dziś, a w zasadzie – wczoraj, w końcu, po wielu obietnicach i ostrzeżeniach, zdecydowałem. czas zakończyć karierę kierownika studia. co będzie dalej? zobaczymy. może będzie mi dane zarządzać innym studiem, może będę po prostu „zwykłym” klikaczem.. ale w końcu – może będę się rozwijał, miał szersze perspektywy i był doceniany. nawet jeśli gratyfikacją miałoby być dobre słowo. tak bardzo wpływające na morale i często motywujące tak samo jak dodatkowy zastrzyk gotówki.
póki co szukamy. cieszy solidarność reszty. oby wszystkim nam szukanie przebiegło szybko i sprawnie. a jak już znajdziemy, ze spokojem ducha obserwować będziemy jak wiją się w konwulsjach. może wtedy ktoś zrozumie, że warto szanować pracownika. amen.

ps. teraz tylko będzie trzeba w ekspresowym tempie zaktualizować portfolio. w końcu ktoś zainteresowany mógłby chcieć popatrzeć na dotychczasowy dorobek ;)